DRAVET.PL Strona Główna DRAVET.PL
FORUM Stowarzyszenia na rzecz osób z ciężką padaczką lekooporną DRAVET.PL

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
 Ogłoszenie 

Szanowni Państwo ! Od pewnego czasu Facebook stał się podstawowym miejscem wymiany doświadczeń, zapraszamy więc na FB --> [GRUPA WSPARCIA, wymagane logowanie] / [STRONY INFORMACYJNE, dostęp otwarty]


Poprzedni temat «» Następny temat
Problemy wychowawcze .
Autor Wiadomość
beata 
BeataS

Potwierdzony DS: TAK
Gen: SCN1A
Wiek: 38
Dołączyła: 26 Lis 2012
Posty: 71
Skąd: Stalowa Wola
Wysłany: 2012-12-18, 21:41   Problemy wychowawcze .

Jak radzić sobie z małym rozwrzeszczanym dzieckiem ? Kacper ma 4 lata a ustawia nas po kątach . Raz coś chce , ale za chwile już tego nie chce i krzyk , złość agresja wywraca wszystko , nawet mi się oberwie czasami . Najgorzej wygląda to w tedy gdy przychodzę po niego do przedszkola a on na mój widok zaczyna wrzeszczeć robi mi PAPA i zamyka drzwi przed nosem . Jakieś 2-3 tygodnie temu tak było tylko w momencie gdy wysiadaliśmy z samochodu bo bardzo lubi jeździć , ale to co teraz robi normalnie mnie rozbraja , nie potrafi konkretnie określić co chce........bo sam nie wie co chce . Nie wiem co robić jak z nim postępować . HA ostatnio żeby nie krzyczał stałam koło samochodu tak z pół godziny i czekałam aż wielmożny się zdecyduje czy chce iść do domu czy nie a on siedział w aucie i słuchał muzyki. Ani prośba , ani groźba nie pomaga.
 
 
TomekM 
TomekM


Pomógł: 2 razy
Dołączył: 26 Lis 2012
Posty: 198
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-12-18, 22:03   

choroba dziecka owszem ciężka jest
ale tak sobie myślę że może "super niania"byłaby potrzebna bo przeciez " i Ty możesz miec super dziecko " tzn ono jest super ale wymaga super podejścia pedagogicznego.
 
 
beata 
BeataS

Potwierdzony DS: TAK
Gen: SCN1A
Wiek: 38
Dołączyła: 26 Lis 2012
Posty: 71
Skąd: Stalowa Wola
Wysłany: 2012-12-18, 22:13   

Ha psycholog , pedagog raz w tygodniu i nic nie pomaga , a super niania ? kolejki pewnie dłuższe nisz do najlepszej poradni specjalistycznej ;-)
 
 
hela 
Administrator
DS potwierdzony od 2007


Potwierdzony DS: TAK
Gen: SCN1A
Pomogła: 3 razy
Wiek: 51
Dołączyła: 26 Lis 2012
Posty: 167
Skąd: Anglia
Wysłany: 2012-12-18, 22:27   

Anielska cierpliwosc!!!!!!Odrwacac uwage-tylko tak udaje mi sie z Matysem jakos wybrnac z takich sytucji-zawsze zaskocze jakas inforacja jak np-ze ktos ze znajomych dzwonil ,ze nas odwiedzi:)Skutkuje choc bywaja i momenty ,ze jedziemy nad jezioro i go nie widzimy bo Mat z samochodu nie wyjdzie i koniec!
 
 
TomekM 
TomekM


Pomógł: 2 razy
Dołączył: 26 Lis 2012
Posty: 198
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-12-18, 22:38   

z tą supernianią to była przenośnia... ;-) ona się tak rozwinęła w psychologii rozwojowej że jej się małżeństwo zwinęło.... :roll: tu raczej potrzeba psychologa czy pedagoga specjalnego a niekiedy i psychiatry dziecięcego który będzie wspierał patrząc przez pryzmat specyficznego zespołu padaczkowego
 
 
beata 
BeataS

Potwierdzony DS: TAK
Gen: SCN1A
Wiek: 38
Dołączyła: 26 Lis 2012
Posty: 71
Skąd: Stalowa Wola
Wysłany: 2012-12-18, 22:51   

Rozumiem ! I znowu trzeba szukać specjalisty . Ostatnia dr. Psychiatra przepisała leki uspokajające po których Kacper chodził po ścianach ( zadziałały odwrotnie ) .Muszę znaleść jakieś wyjście żeby nie zwariować , bo jak tak dalej pójdzie to specjalisty będę szukać dla siebie :-)
 
 
hibi 
Kaśka


Potwierdzony DS: TAK
Gen: SCN1A
Pomogła: 7 razy
Wiek: 39
Dołączyła: 02 Gru 2012
Posty: 165
Skąd: Opole
Wysłany: 2012-12-18, 22:58   

Co te dzieci mają takie zamiłowanie do aut??? ;-) Moja Magda też ma bzika na punkcie samochodów... I generalnie też jest bardzo niesfornym dzieckiem, potrafi być na swój sposób bardzo złośliwa i czasem sama się zastanawiam, na ile to wszystko wynika z jej choroby, a na ile z charakteru... Są chwile, kiedy przy jej zachowaniu ręce mi opadają, a zdecydowanie nie należę do osób, które są niekonsekwentne, pobłażliwe i łatwo dają sobie wejść na głowę...
 
 
Norbert Jezierski 


Potwierdzony DS: DS-like
Gen: PCDH19
Pomógł: 10 razy
Wiek: 49
Dołączył: 26 Lis 2012
Posty: 302
Skąd: Poznań
Wysłany: 2012-12-19, 00:15   

Tak naprawdę nigdy nie będziemy wiedzieć, co wynika z choroby, a co - z charakteru.
Ale to takie (nieśmiałe) podsumowanie tej wymiany zdań. Do niczego nie prowadzące.
Każdy przypadek jest pewnie inny na swój sposób ...

Lajf - po prostu :-)
_________________
Świat łamie każdego i potem niektórzy są jeszcze mocniejsi w miejscach złamania. Ale takich, co nie chcą się złamać, świat zabija. Zabija w równej mierze najlepszych, najdelikatniejszych i najdzielniejszych. Jeżeli nie jesteś żadnym z nich, możesz być pewien, że zabije cię także, ale bez szczególnego pośpiechu. [Ernest Hemingway, Pożegnanie z bronią (1928)]

Nie pytaj się ludzi co można, a co nie, ale zadaj sobie pytanie czy warto.
Bowiem - można wszystko, ale nie wszystko warto... [NN]
 
 
becia 

Potwierdzony DS: TAK
Wiek: 31
Dołączyła: 01 Mar 2013
Posty: 5
Skąd: Dzierżoniów
Wysłany: 2013-03-04, 21:00   

Osobiscie uważam,że pomimo chorób naszych dzieci powinniśmy wychowywać je jak całkowicie zdrowe dzieci-nie wyręczać jeżeli nie zachodzi taka potrzeba,karać kiedy kara im się należy itp jako ich rodzice musimy im pokazać co im wolna a czego nie powinny robić. Sądze że nawet chore dzieci można dobrze wychować
 
 
hela 
Administrator
DS potwierdzony od 2007


Potwierdzony DS: TAK
Gen: SCN1A
Pomogła: 3 razy
Wiek: 51
Dołączyła: 26 Lis 2012
Posty: 167
Skąd: Anglia
Wysłany: 2013-03-04, 22:47   

Pewnie kazdy do tego tak zdrowo podchodzil i sie staral tak robic.Niestety zycie i nasze rozstrojone nerwy pobytami w szpitalach ,lataniem za rehabilitacja ,po lekarzach itd weryfikuja nasze zamierzenia i zasady:(Wiem to sama po sobie a na dodatek jeszcze reakcja dziecka nieadekwatna do sytuacji ,problemy wynikajace z zaburzenia zachowania.........wielka sztuka i nauka przez Toba-obys wytrwala i oby sie udawalo wychowywac jak najlepiej.
 
 
Norbert Jezierski 


Potwierdzony DS: DS-like
Gen: PCDH19
Pomógł: 10 razy
Wiek: 49
Dołączył: 26 Lis 2012
Posty: 302
Skąd: Poznań
Wysłany: 2013-03-05, 08:12   

A zapytam jeszcze - jak ta cała sytuacja wpływa na starsze (młodsze) Wasze dzieci ?
Bo mawiają, że chore dziecko to chora rodzina ... :cry:
_________________
Świat łamie każdego i potem niektórzy są jeszcze mocniejsi w miejscach złamania. Ale takich, co nie chcą się złamać, świat zabija. Zabija w równej mierze najlepszych, najdelikatniejszych i najdzielniejszych. Jeżeli nie jesteś żadnym z nich, możesz być pewien, że zabije cię także, ale bez szczególnego pośpiechu. [Ernest Hemingway, Pożegnanie z bronią (1928)]

Nie pytaj się ludzi co można, a co nie, ale zadaj sobie pytanie czy warto.
Bowiem - można wszystko, ale nie wszystko warto... [NN]
 
 
Agnieszka 
AGNIESZKA P.


Potwierdzony DS: TAK
Gen: SCN1A
Wiek: 38
Dołączyła: 09 Lut 2013
Posty: 33
Skąd: Kostrzyn Wlkp
Wysłany: 2013-03-05, 09:22   

Zgadzam się z Edytą. Ona najdłużej z nas wszystkich zmaga się z chorobą dziecka.

Postanowienie bycia konsekwentnym a wprowadzenie tego w życie to drugie. Ja np nie raz nie dwa nie mam siły na konsekwencje. Staram się być konsekwentna i nie pobłażać ale nie zawsze mam na to siły i po prostu odpuszczam.

U mnie z kolei jest problem z utrzymaniem porządku. Wera wszystko rozwala a potem ja godzinami nad nią stoję i wymachuję palcem co ma pozbierać. Niestety reszta jest potem "zaniedbana"

A kolejna sprawa to charakter. Ale myślę, że do zdrowego dziecka łatwiej coś dociera. Wiktoria np jest bardzo uparta, często nie chce czegoś zrobić. Wtedy mówię, że to działa w dwie strony. Wobec czego jak ona będzie mnie o coś prosić to ja też się tak będę zachowywać. Skutkuje. Bo doskonale wie, że mamusia zawsze dotrzymuje słowa...
 
 
hela 
Administrator
DS potwierdzony od 2007


Potwierdzony DS: TAK
Gen: SCN1A
Pomogła: 3 razy
Wiek: 51
Dołączyła: 26 Lis 2012
Posty: 167
Skąd: Anglia
Wysłany: 2013-03-05, 15:08   

Przeszlismy przez okres szkolny i dojrzewanaia bez problemow ze starszymi synami.Nie sprawiali zadnych problemow wychowawczych.W szkole przecietniacy ale bardzo lubiani przez rowiesnikow i nauczycieli.W sasedztwie tez nie mialam zadnych skarg.Weekendy i wakacje najczesciej spedzali u dziadkow .W bardzo malej miejscowosci z dala od takiej pogoni za markowymi ciuchami i jakims "lansem"Do tej por otoczeni sa szeregiem zajomych i przyjaciol.W pracy bardzo chwaleni o oddani.Duzo nas przez pewien czas odbarczali w opiece nad Mateuszem .Teraz mieszkaja oddzielnie choc niedaleko i jak moga wpadaja .Mamy bardzo dobre relacje.Nigdy w zyciu nam nie "odpyskowali"jak mielismy jakies pretensje.Od poczatku wiedziel ,ze musimy uwage nasza skupiac na Mateuszu i sa tymi z tylu ,naet za malo przez pewien czas sie nimi interesowalam-raczej maz chodzil do szkoly na wywiadowki.Przeszlismy przez to razem i mysle ,ze nie moge nic zlego na nich powiedziec.Ostatnie dwa lata poczuli powiew wolnosci i kazda wolna chwile wykorzystuja na wyjazdy turystyczne-prowadza bardzo urozmaicone zycie towarzyskie i maja swoje pasje-najwazniejsza to wypady w teren-gory ,spanie w lesie lub na rzosowiskach pod golym niebem,motor i rower,scianka wspinaczkowa.
Powiem Wam jednak ze problemy wychowawcze 10 lat temua teraz sa juz troche inne,internet,kluby itd...wychowywalam w spokojniejszych czasach.
 
 
beata 
BeataS

Potwierdzony DS: TAK
Gen: SCN1A
Wiek: 38
Dołączyła: 26 Lis 2012
Posty: 71
Skąd: Stalowa Wola
Wysłany: 2013-03-05, 16:26   

Jeśli chodzi o rodzeństwo no to problemy z Olą mam i w szkole i w domu . Jest osobą która lubi dominować i nie bardzo jej odpowiada sprzeciw kogokolwiek , nawet nauczyciela potrafi trzasnąć drzwiami i wyjść z lekcji . :-/ Wydaje mi się że po prostu zwraca na siebie uwagę i bardzo dobrze jej to wychodzi .
 
 
kama 

Potwierdzony DS: TAK
Gen: SCN1A
Pomogła: 3 razy
Wiek: 50
Dołączyła: 11 Gru 2012
Posty: 48
Skąd: Poznań
Wysłany: 2013-03-05, 20:00   

W 100% zgadzam się z Edytą.Człowiek sobie obiecuje być konsekwentnym,ale niestety czasem ma tak wszystkiego dość,że odpuszcza dla świętego spokoju.Syn zawsze był trochę poszkodowany przez chorobę Agi, staraliśmy się mu to jakoś wynagrodzić.Nigdy nie słyszałam od niego,że liczy się dla nas tylko Aga.Wyrusł tak jak chłopacy Edyty na grzecznego,porządnego chłopaka, nigdy nie odpyskował,pomaga przy Adze.Jest lubiany przez otoczenie.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,06 sekundy. Zapytań do SQL: 7